Projekt-bez-tytułu-4

Jak kret Mateusz polubił słonko i kwiatki

Dzieci są bacznymi obserwatorami i szybko zauważają różnice między ludźmi. Szczególnie szybko zauważają to, że ktoś jest inny, inaczej mówi, chodzi, się zachowuje. Mali obserwatorzy reagują na to spontanicznie, ale niekoniecznie pozytywne. Inność postrzegana jest przez nich często jak coś gorszego.

Kiedy zauważysz takie reakcje u swojego dziecka, przeczytaj mu tę bajkę i porozmawiaj z nim na temat różnic dzielących ludzi. Możecie razem narysować rysunki swoich postaci i swoich krewnych. Pokażesz dziecku, że jedni są starsi, a drudzy młodsi, jedni grubsi, inni szczuplejsi, jedni mają oczy niebieskie, a inne zielone lub brązowe. Zapytaj dziecko, czy te różnice powodują, że jedni są gorsi, a drudzy lepsi. Przecież ktoś, na przykład tata dziecka, ciocia albo koleżanka, może nosić okulary, bo gorzej widzi. Czy to znaczy, że jest gorszy? Nie! Noszenie okularów nie świadczy o tym, że ktoś jest gorszym człowiekiem. Świadczy tylko o tym, że ma gorszy wzrok i musi go skorygować  za pomocą okularów. Zakończeniem Waszej rozmowy powinno być zdanie o akceptacji i tolerancji. Inność jest zła tylko tweedy, gdy ktoś świadomie wyrządza krzywdę drugiemu człowiekowi i tym się różni od innych.

Jak Kret Mateusz polubił słonko i kwiatki

Na trawniku, w kolorowym od kwiatów ogrodzie Pana Różyczki, pokazały się nagle małe kopczyki ziemi. Najpierw jeden, potem drugi, a potem wyrosło ich aż pięć.

Patrzyły na te kopczyki Stokrotki i bały się, że zabraknie dla nich miejsca.

– Kto tak niszczy nasz trawnik? – pytała Stokrotka Malwina Stokrotkę Amelkę.

– Musimy być czujne i obserwować – odpowiedziała Amelka.

– Ja już wszystko wiem – pochwalił się Kwiat Mniszka Polnego, zwanego pospolicie Mieczem. – Ja wiem. Te kopczyki robi Kret Mateusz.

– A skąd on się wziął na naszym trawniku? – dziwiły się Stokrotki.

– Najpewniej przyszedł z sąsiedniego ogrodu pana Pianino. Pan Pianino jest muzykiem i kompozytorem, a Mateusz lubi ciszę. Widocznie koncerty pana Pianino i jego ciągłe komponowanie zmęczyły Kreta i postanowił się przenieść w bardziej zaciszne miejsce.

– Nikt mu nie broni miejsca, ale po co tak szpeci ogród? – denerwowały się Stokrotki.

– Słyszałyśmy, że Kret jest ślepy i nic nie widzi – włączyły się do rozmowy Niezapominajki.

– Ojej! – zmartwiły się Stokrotki. – Jaki biedny. Nie widzi Słonka, kwiatków i nieba.

– Ja też mu współczuję – powiedziało z wysoka Słoneczko. – To musi być okropne, takie siedzenie pod ziemią.

– Co wy tam wiecie – odezwał się Kret Mateusz, który właśnie wykopał kolejny korytarz i usypał szósty kopczyk. – Co wy tam wiecie o krecim życiu. Ja wcale nie jestem biedny. Mam swoje podziemne gospodarstwo i mogę gromadzić zapasy w moich spiżarniach. Jestem bezpieczny i silny! I wiecie co? Wcale nie chciałbym widzieć tego gorącego Słonka, które tylko mi przeszkadza, i was, kwiatów, które wydajecie mi się zupełnie bezużyteczne.

Kwiatkom zrobiło się smutno. To one kwitną i starają się upiększać ogród i cały świat, a taki Kret, który nic nie widzi, ośmiela się je krytykować!

– Jesteś niesprawiedliwy – powiedział Mlecz. – Żeby coś skrytykować, trzeba to poznać, a ty nigdy nie widziałeś kwiatów.

– I nie muszę ich widzieć, nie są mi potrzebne! – odpowiedział niegrzecznie Kret Mateusz i schował się pod ziemią.

            Nadeszła słota. Deszcz padał przez cały tydzień, wlał zimny wiatr. Wszędzie było mokro i brzydko. Podziemne korytarze Mateusza również były wilgotne, a w jego spiżarniach stała woda. Kret biegał po swoim gospodarstwie bardzo zmartwiony, a kiedy wreszcie przestało padać i Słonko wyjrzało zza ciemnych chmur, on także wysunął głowę spod ziemi.

            Poczuł ciepłe promienie i grzał się w nich z radością. Na dodatek dobiegł go zapach kwiatów, ziół i liści, które po deszczu chętnie obracały się ku Słońcu. Można powiedzieć, że Kret Mateusz poczuł się szczęśliwy.

– Hej, Kwiatki! – zawołał. – Czuję, że tu jesteście! Bardzo się z tego cieszę. Dosyć już mam tego deszczu i wiecznej wilgoci.

– Niemożliwe – zdziwiły się Stokrotki. – Nagle nas polubiłeś? I Słonko też?

– Polubiłem Was nawet bardzo! – zawołał Mateusz ucieszony, że ktoś się do niego odezwał. – I wiecie, co? Zrozumiałem, że chociaż każdy jest inny i różnimy się między sobą, to wszyscy jesteśmy potrzebni. Każdy z nas ma do spełnienia w przyrodzie jakieś zadanie.

– Nie wierzę, że ty jesteś pożyteczny! – powiedział nadąsany Mlecz. – Podgryzasz nasze korzonki i zjadasz dżdżownice, które spulchniają glebę, tworząc swoje korytarze.

– Nie kłóćcie się – odezwało się Słonko. – Nie ma w przyrodzie nikogo niepotrzebnego, choć jedni mają więcej zalet, a inni – mniej. Różnimy się i dobrze, a nawet całkiem fajnie. Ale powinniśmy te różnice zaakceptować.

– Ojej – odezwały się Niezapominajki. – Mówisz bardzo trudne słowa. Co to znaczy: zaakceptować?

– To znaczy mniej więcej tyle, co polubić – powiedział Kwiat Mniszka, który miał się za mądrego i doświadczonego kwiatowego doradcę.

– O właśnie! – zawołało Słonko. – Trzeba się po prostu polubić! Pomimo różnic.

            Kret Mateusz wrócił do podziemnych porządków, Słonko grzało, Kwiatki kwitły. Przyroda trwała w spokoju i radości, ponieważ wszystko, co się w niej znajduje, jest po coś potrzebne i czemuś służy.

PYTANIA I POLECENIA POMOCNICZE

  • Dlaczego Kret Mateusz nie lubił Słonka i Kwiatów?
  • Czy Kret miał rację, gdy mówił, że Kwiaty są bezużyteczne, a Słonko nadmiernie gorące?
  • Czy to, że miały inne upodobania i potrzeby, czyniło je gorszymi od Kreta Mateusza?
  • Kiedy Kret zrozumiał, że Kwiaty i Słonko są bardzo potrzebne?
  • Czy widzisz różnice między sobą a koleżankami czy kolegami?
  • Czy przeszkadzają ci te różnie?
  • Czy wyobrażasz sobie świat, w którym wszyscy ludzie byliby do siebie podobni?
  • Co to znaczy: zaakceptować kogoś?
  • Czy wiesz, że każdy człowiek – bez względu na kolor skóry, a także na to, co myśli i jak wygląda – ma prawo do szacunku innych?
  • Jak czuje się ktoś, kto jest inny (np. grubszy) od pozostałych, a słyszy ich kpiny i krytykę?

Udostępnij ten wpis:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email