Przedszkole Niezapominajka

Publiczne przedszkole prowadzone przez Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety w Śremie

Przedszkole Niezapominajka w Śremie - logo
Projekt-bez-tytułu-2

Czy pająk jest naprawdę taki straszny?

Dzieci w wieku przedszkolnym żyją zarówno w świecie realnym, jak i bajkowym, zatracając często granicę pomiędzy nimi. Dziecko boi się złego czarownika, smoka, wiedźmy, potwora, ale także negatywnej postaci z gry komputerowej, bajki telewizyjnej, książki. Rolą dorosłego jest wprowadzić spokój w życie dziecka. Dorosły ma oswoić dziecko z ciemnością, pokazać przyrodę i objaśniać jej prawa. Ma utwierdzić w przekonaniu, że zły smok jest tylko w bajce, a tu obok, w rzeczywistości, go nie ma.

Przeczytaj z dzieckiem tę bajkę i porozmawiaj z nim o niej. Zapytaj, dlaczego dzieci przestraszyły się pająka Zenka. Dojdźcie razem do wniosku, że stało się tak dlatego, że go nie znały naprawdę. Zapytaj swoje dziecko o to, czego się boi. Niech to narysuje. Może to być pająk, postać z bajki albo człowiek. Może ktoś mu dokucza?

Rodzic, opiekun, wychowawca powinien wiedzieć o tym, czego boi się jego podopieczny i z racji swojej opiekuńczej pozycji zadziałać tak, żeby lęki i niepokoje dziecka zostały pokonane, a niebezpieczeństwa – zażegnane.

Mała mrówka Pola żyła sobie z rodziną w wielkim mrowisku, które stało pod starym modrzewiem w ogrodzie pana Różyczki. Miała mamę, tatę, dwie siostry – Pinkę i Cinkę – oraz bardzo wiele kuzynek i bardzo wielu kuzynów. W jej rodzinnym mrowisku było bardzo wesoło. I pracowicie. Młode mrówki uczyły się opiekować jajami mrówek, a potem młodziutkimi larwami, pomagały przy naprawianiu korytarzy i pokoi w mrowisku, chodziły do mrowiskowej szkoły, a te młodsze – do przedszkola. Pola chodziła do przedszkola. Uczyła się tam wielu ciekawych rzeczy, na przykład, jak wspinać się po łodyżce kwiatka, jak budować autostrady z klocków i jak śpiewać mrówkowe piosenki. Mała mrówka lubiła swoje przedszkole i panią Mrówczankę, która opiekowała się dziećmi. Była wesoła i roześmiana do dnia, w którym poszła z panią i innymi przedszkolakami na wycieczkę.

            Małe mrówki ustawiły się parami, wzięły się za łapki i poszły za panią Mrówczanką alejką pośród stokrotek.

            Szły sobie raźno i śpiewały wesołą piosenkę, aż tu nagle… Pola zobaczyła jakiegoś wielkiego stwora z długimi nogami i bardzo grubym brzuchem.

– Ojej! Ojej! – wołała na cały głos. – To potwór! On nas wszystkich pozjada! To jest okropny smok! Poczwara! Maszkara! – inne mrówcze dzieci też się przestraszyły. Wszystkie zawróciły i ile sił w łapkach zaczęły biec w stronę przedszkola. Pani Mrówczanka ledwo za nimi nadążała.

– Dzieci, dzieci! – wołała. – Uspokójcie się, nie pędźcie tak! To nie jest smok, tylko pająk. Dzieci jednak nie wiedziały, kto to pająk i okropnie się bały grubego stworka na ośmiu długich nogach. Tymczasem pająk Zenek bardzo się zmartwił widokiem uciekających mrówczych dzieci.

– Pewnie jestem tak strasznie brzydki, że nikt nie chce już się ze mną bawić – myślał. – Nic nie poradzę na to, że jestem pająkiem i mam osiem nóg, a owady sześć. Te maluchy zupełnie niepotrzebnie się mnie przestraszyły. Muszę podejść pod mrowisko. Może uda mi się je pokonać, że wcale nie jestem taki straszny.

– I pająk Zenek wyruszył w stronę mrowiska. Kiedy tak szedł sobie spacerkiem, zobaczył małą, zieloną gąsienicę, wygrzewającą się w słonku na białym kamyku.

– Dzień dobry – powiedział uprzejmie. – Jestem pająk Zenek. A tobie jak na imię?

– Dzień dobry. Jestem Mańka – odpowiedziała leniwie liszka, bo była trochę rozespana.

– Powiedz mi – odezwał się Zenek – czy ja jestem naprawdę taki straszny, że dzieci się mnie boją?

            Gąsienica otworzyła jedno okno, potem drugie, łypnęła na pająka i ułożyła się wygodniej na kamyku.

– Oczywiście, że nie jesteś straszny, tylko bardzo duży. No i ta twoja ilość nóg robi wrażenie. Ja się tam Ciebie wcale nie boję!

– Oj, to dobrze! – ucieszył się pająk. – A czy myślisz, że małe mrówki mogą mnie, na przykład, polubić?

– Jasne, że tak! – powiedziała zdecydowanym głosem gąsienica Mańka. – Musisz jednak użyć jakiegoś podstępu, żeby je do siebie przekonać. Co tak naprawdę umiesz robić?

– Och, ja umiem robić piękne pajęczyny. Leciutkie i zwiewne albo mocne jak struny.

– No właśnie, upleć kilka strun i poproś świerszcza polnego, żeby Ci skrzypki zrobił.

– Eeeee! Odpada! – z niechęcią powiedział pająk. – Ja nie będę na niczym grał, ja jestem kompletnie niemuzykalny. Ja wiem! Pokażę im coś, co im się naprawdę spodoba! Czy mogę cię prosić o pomoc?

– Mnie? A co mam zrobić?

– Nic wielkiego. Wejdź tylko po jednej z moich długich nóg na mój grzbiet. Tylko tyle.

– Nie ma sprawy – powiedziała zdziwiona Mańka. – Już włażę. – I zaczęła pełznąć w stronę Zenka, a potem wpełzła po jego szóstej nodze na pajęczy grzbiet.

– Super! – zawołał Zenek i z gąsienicą na grzbiecie popędził w stronę mrowiska. Tam zatrzymał się i zaczął się przechadzać tam i z powrotem. Trwało to bardzo długo. Mańka zasnęła na pajęczym grzbiecie, ale Zenek spacerował nadal. Nagle otworzyło się w mrowisku jakieś okno i wyjrzała z niego mała mrówka.

– O, a co to? To ten potwór, którego dziś widzieliśmy – zawołała zdziwiona.

– Ja wcale nie jestem potworem! – odpowiedział jej Zenek. – Ja jestem pająk Zenek i bardzo lubię dzieci.

– A dlaczego nosisz na grzbiecie tę gąsienicę?

– Bo ja lubię się kimś opiekować i dlatego chętnie noszę dzieci na swoich plecach. Szybko biegam i dzieci mają wielką frajdę!

– A przewieziesz mnie? – zapytała mała mrówka Pola tak naturalnie, jakby przed południem nie uciekła przed tym samym pająkiem.

– Jasne, tylko Mańka musi zejść, bo byłoby mi za ciężko. – W tym momencie Mańka obudziła się i stwierdziła, że jest głodna i schodzi na trawę. Zeszła więc po ósmej nodze Zenka. Natychmiast wdrapała się po niej Pola, która w tym czasie wyszła przed mrowisko. Jak to zobaczyły inne mrówcze dzieci, też wybiegły na dwór. A pająk Zenek woził Polę naokoło mrowiska, ona zaś piszczała z zachwytu. Nigdy nie oglądała świata z takiej wysokości i wydał jej się on czarujący. Po Poli jeździły na Zenkowym grzbiecie inne małe mrówki. Wszystkie były zachwycone. Następnego dnia w przedszkolu opowiedziały wszystko pani Mrówczance, a ona roześmiała się wesoło. – Mówiłam wam, że to tylko pająk, a nie żaden potwór ani smok.

– To prawda. Pająk wcale nie trzeba się bać – odpowiedziała mrówka Pola.

Pytania i polecenia pomocnicze:

  • Jak Pola i inne małe mrówki zareagowały na widok pająka Zenka?
  • Dlaczego się do tak przestraszyły?
  • Czy wygląd Zenka świadczył o tym, że jest złym stworzeniem?
  • Czy należy kogoś ocenić po wyglądzie?
  • Czy każda brzydka osoba jest twoim zdaniem zła?
  • Jaki okazał się pająk Zenek?
  • Czy i ty czasami czegoś się boisz?
  • Narysuj to, czego się boisz?
  • Narysuj to, czego się boisz. Zastanów się, czy warto się tego bać.
  • Jeżeli boisz się jakiegoś człowieka, to powiedz o tym rodzicom, a także pani w przedszkolu.

Udostępnij ten wpis:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email